czwartek, 20 grudnia 2012
Imagin z Liamem z jakiegoś bloga (jakby co to ja za Payzer jestem, ale lubię ten imagin)
Jesteś z Liamem już 2 lata, ale nie mieszkacie razem. Zbliża się wasza rocznica, więc masz nadzieje, że twój chłopak przygotuje coś wyjątkowego. W ten cudowny dzień obudziłaś się wcześniej, umyłaś, ubrałaś, zjadłaś śniadanie i poszłaś do przyjaciółki. Razem wymyślałyście co takiego, zrobi dla ciebie Payne. Wieczorem dostałaś smsa od słodziaka o treści: „Przyjdź do mnie. Mam niespodziankę :*. Całuje, Liam.” Bardzo podekscytowana, pożegnałaś się z kumpelą i poszłaś do chłopaka. Kiedy zadzwoniłaś do drzwi, otworzył ci je twój seksiak, odświętnie ubrany i wypachniony.
-Zapraszam, kochanie – powiedział Payne całując cię w policzek.
Uśmiechnęłaś się i weszłaś do środka, a twoim oczom ukazał się wspaniały widok. Cały salon ozdobiony był twoimi ulubionymi kwiatami, a w jadalni, na stole, przygotowana była romantyczna kolacja. Liam zamknął drzwi, objął cię od tyłu i szepnął ci do ucha:
-Wszystkiego najlepszego, skarbie. Kocham cię.
Po czym odwrócił cię do siebie i pocałował. Odwzajemniłaś pocałunek, odsunęłaś się, przyjrzałaś się jego twarzy, a po policzku spłynęła ci łza. Nie mogłaś uwierzyć, że masz tak cudownego chłopaka.
- Ja też cię kocham.- powiedziałaś uśmiechając się przez łzy.
- Dlaczego płaczesz ? Nie cieszysz się ?- spytał słodziak zawiedziony.
- Przeciwnie. Nie mogę uwierzyć w swoje szczęście.- powiedziałaś i pocałowałaś ukochanego w policzek. Potem odsunęłaś się, otarłaś łzy i usiadłaś przy stole.
- To co jemy ?
- Dzisiaj ty rządzisz. – powiedział Payne, śmiejąc się i również usiadł do stołu. Kiedy już zjedliście kolacje, opadłaś na krzesło i masując się po brzuchu, powiedziałaś:
- To było pyszne. Sam to wszystko przygotowałeś ?
- No nie do końca.. Danielle mi pomogła, ale nic nie znaczyło. Ona sama się zaoferowała, bo w końcu się przyjaźnimy i chciała mi pomóc, więc się zgodziłem i ..- zaczął tłumaczyć się chłopak, ale ty mu przerwałaś.
- Nie ma sprawy, przecież teraz jesteś ze mną, a Danielle to spoko dziewczyna, Rozumiem, że się przyjaźnicie i nie przeszkadza mi to. – odparłaś z uśmiechem.
Nagle Liam wstał podszedł do ciebie i powiedział:
- Mam do ciebie pytanie. Wiem, że znamy się dopiero 2 lata, ale tak strasznie cię kocham. – klęknął i wyciągając pierścionek, dokończył- Wyjdziesz za mnie ? Kocham cię najbardziej na świecie i chcę spędzić z tobą resztę życia.
Zaskoczona i zarazem bardzo szczęśliwa, popatrzyłaś na niego, schyliłaś się, pocałowałaś go czule i patrząc mu głęboko w oczy powiedziałaś:
- Tak, tak i jeszcze raz tak !!
Po czym chłopak wziął cię na ręce i mocno przytulił. Kiedy byłaś w jego ramionach, czułaś się bezpieczna i kochana. Resztę wieczoru spędziliście oglądając filmy, całując się i przytulając. Późnym wieczorem uznaliście, że pójdziecie się przejść. Na spacerze, również się przytulaliście i całowaliście. Noc, która później nastąpiła była jedną z najwspanialszych, które przeżyłaś. Następnego dnia obudziłaś się obok swojego narzeczonego, a jego widok przyprawiał cię o bóle brzucha. Ubrałaś się szybko i napisałaś mu karteczkę: „ Było cudownie , ale muszę iść dzisiaj na jogę, kocham cię i całuje. Twoja (T.I)”
Po czym wyszłaś z domu, zamykając cicho drzwi. Ruszyłaś na zajęcia, całą drogę się uśmiechając. Po drodze, wstąpiłaś do domu po torbę ze strojem na jogę i pieniądze na gazetę, którą chciałaś kupić. Kiedy byłaś już pod budynkiem, w którym miały się odbyć zajęcia zauważyłaś mały kiosk i poszłaś kupić sobie czasopismo do czytania w przerwie miedzy treningami. Czekając, aż sprzedawca wyda ci resztę, oglądałaś wystawę z gazetami i nagle zobaczyłaś nagłówek. „ Liam Payne i Danielle Peazer – wielki powrót ?”, a pod nim zdjęcie twojego przyszłego męża i tej podłej zdziry, całujących się. Nie czekając na pieniądze, pobiegłaś do przyjaciółki, która widząc cię w drzwiach, zapłakaną i z rozmazanym makijażem, od razu wpuściła cię, zaparzyła herbatę i przez resztę dnia wypłakiwałaś się jej w rękaw. Postanowiłaś, że nie będziesz zawracać jej głowy, więc wróciłaś do domu. Kiedy otworzyłaś drzwi, zostawiłaś rzeczy w korytarzu, poszłaś do sypialni i runęłaś na łóżko. Wysłałaś, Liamowi smsa: „Jak mogłeś? Przecież ona miała ci tylko pomagać! Nie chcę cię znać, nawet do mnie nie dzwoń ..”Leżałaś i leżałaś, nie słysząc jego telefonów i przychodzących wiadomości i rozmyślając nad tym co powiedziała ci kumpela – odegraj się. Uznałaś, że siedząc tu i rozpaczając, dajesz mu nad sobą przewagę. Zerwałaś się z łóżka, ubrałaś się w wyzywające ciuchy, umyłaś twarz i poszłaś do klubu. Kiedy się tam znalazłaś, od razu rzuciłaś się w wir tańca i podrywu. Jeden koleś cały czas się do ciebie przystawiał, kiedy w końcu wziął cię za rękę, wyprowadził z klubu, oparł o ścianę i zaczął całować, lecz ty nie czułaś satysfakcji tylko pragnienie bycia z Liamem. Nagle kątem oka, zauważyłaś jakiegoś chłopaka w zielonej bluzie, po czym zdałaś sobie sprawę, że to Payne ! Oderwałaś się od faceta i ruszyłaś w stronę ukochanego, aby się wytłumaczyć, ale on ze łzami w oczach odwrócił się i pobiegł. Chciałaś ruszyć za nim, ale zatrzymała cie czyjaś dłoń. Była to twoja kumpela, która zapytała:
- Czy nie o to ci chodziło ?
- Nie, ja go kocham i nie mogę sobie wybaczyć, że go zdradziłam. – odparłaś, zanosząc się płaczem.
- No to sądzę, że to załamie cię jeszcze bardziej – powiedziała i podała ci gazetę, w której był zamieszczony wywiad z dziennikarzem, który sfotografował Danielle i Liama. W artykule mówił o swojej pomyłce, mianowicie, pomylił Danielle i (T.I), ponieważ jesteście podobne. Rzuciłaś czasopismo na ziemię i pobiegłaś do domu. Nie mogłaś uwierzyć w swoją głupotę i gdy tylko weszłaś do domu ruszyłaś do łazienki. Po drodze napisałaś krótką wiadomość do najważniejszej osoby w twoim życiu.
„Przepraszam. Jestem głupia i skrzywdziłam osobę, którą kocham najbardziej na świecie. Nie zasługuję na twoją miłość, ani na to, aby żyć. Żegnaj …”
Potem wyciągnęłaś tabletki nasenne i oparłaś się o ścianę. Myśląc o tym, że zaraz skończysz życie, zsunęłaś się po ścianie i zaniosłaś się donośnym płaczem. Cholernie bałaś się zabić, ale wiedziałaś, że musisz to zrobić. Już miałaś włożyć tabletki do ust, gdy usłyszałaś krzyk.
- Nie !!!!!
To był on. Wbiegł do łazienki, zabrał ci tabletki, wyrzucił je i mocno cię przytulił.
- Nigdy więcej tego nie rób. – powiedział zdyszanym głosem, a ty wtuliłaś się w niego i szepnęłaś:
-Kocham cię.
- Ja też cię kocham. Kocham cię tak bardzo, że zabiłbym się, gdybym cię stracił. – powiedział ze łzami w oczach i objął cię mocniej, a ty uspokojona jego bliskością, zasnęłaś.
Opowiadanie o całym 1D (PART IV-ostatnie)
Nagle zobaczyli wielki pałac (czyt. Pałac Prezydencki). Postanowili, że pójdą tam i poproszą o schronienie przed Paulem. Kiedy zapukali drzwi otworzył im sam król Narni (czy. Komorowski) w stroju myśliwego.
-Witam. W czym mogę służyć?- zapytał król.
-Jesteśmy książęta z północnego Londynu i chcielibyśmy prosić o schronienie, przed naszym sekretarzem.-odpowiedział z powagą Liam.
-Ależ oczywiście! -odpowiedział z bardzo dziwną miną.
Liam i Danielle po raz kolejny spojrzeli na siebie porozumiewawczo, bo wiedzieli, że coś tu nie gra.
Nie mylili się.
Kiedy po kolacji udali się w stronę sypialni na progu stanął nie kto inny tylko Paul.
-Mogłem się tego spodziewać!- krzyknął Harold i kiedy chciał uciec Paul go powstrzymał.
-Wracamy do Londynu, bez dyskusji chłopcy!- powiedział stanowczo Paul.
-Witam. W czym mogę służyć?- zapytał król.
-Jesteśmy książęta z północnego Londynu i chcielibyśmy prosić o schronienie, przed naszym sekretarzem.-odpowiedział z powagą Liam.
-Ależ oczywiście! -odpowiedział z bardzo dziwną miną.
Liam i Danielle po raz kolejny spojrzeli na siebie porozumiewawczo, bo wiedzieli, że coś tu nie gra.
Nie mylili się.
Kiedy po kolacji udali się w stronę sypialni na progu stanął nie kto inny tylko Paul.
-Mogłem się tego spodziewać!- krzyknął Harold i kiedy chciał uciec Paul go powstrzymał.
-Wracamy do Londynu, bez dyskusji chłopcy!- powiedział stanowczo Paul.
poniedziałek, 17 grudnia 2012
Opowiadanie o całym 1D (PART III)
Kiedy siedzieli przy barze ser. Ed ciągle się nerwowo rozglądał. Liam i Danielle co chwila szeptali sobie do ucha swoje pomysły o co może chodzić Edowi.
Nagle w dziwach ukazał się ich sekretarz Paul. Liam spojrzał na Danielle i powiedział:
-Mogłem się tego domyśleć. Dzięki ser. Edzie.- i powiedział do reszty- zwijamy się stąd!
Kiedy Paul zobaczył i wszyscy uciekają zaczął ich gonić po całej sali, ale książe Niall, który specjalizował się w magii, wyczarował teleport i wszyscy znaleźli się w nieznanym nikomu lesie (czyt. Puszcza Kampinoska).
*w lesie*
-Ałł!- krzynął Niall.
-Co się stało?- spytała księżniczka Eleanor
-Louis leży mi na nodze!
-Lou kochanie, natychmiast złaź z nogi Nialla!
Wtedy Liam zrobił minę "żyję wśród debili", a Danielle zaczęła się z niego chichotać. Wtedy Liam pocałował ją.
-No dobra gołąbeczki. Przestańcie. Dokończycie potem. Czy ktoś mi powie gdzie jesteśmy?- powiedział książe Harold.
-Nie wiem, ale wiem, że jestem głodny.- odpowiedział Niall.
-Dobra nieważne trzeba znaleźć jakieś schronienie.- powiedziała księżniczka Perrie.
Nagle zza krzaków wyskoczył ich giermek Josh(#nohate).
-Josh co ty tu robisz?- spytał zdziwiony Niall.
-Przyszedłem was ostrzec. Paul już wie gdzie jesteście i całe nasze wojsko was szuka. Musicie się gdzieś ukryć.- powiedział zdyszany.
-Dziękujemy Ci Josh.- powiedział książe Zayn.
Wszyscy tylko zastanawiali się dokąd mają pójść. Nie wiedzieli gdzie są.
Nagle w dziwach ukazał się ich sekretarz Paul. Liam spojrzał na Danielle i powiedział:
-Mogłem się tego domyśleć. Dzięki ser. Edzie.- i powiedział do reszty- zwijamy się stąd!
Kiedy Paul zobaczył i wszyscy uciekają zaczął ich gonić po całej sali, ale książe Niall, który specjalizował się w magii, wyczarował teleport i wszyscy znaleźli się w nieznanym nikomu lesie (czyt. Puszcza Kampinoska).
*w lesie*
-Ałł!- krzynął Niall.
-Co się stało?- spytała księżniczka Eleanor
-Louis leży mi na nodze!
-Lou kochanie, natychmiast złaź z nogi Nialla!
Wtedy Liam zrobił minę "żyję wśród debili", a Danielle zaczęła się z niego chichotać. Wtedy Liam pocałował ją.
-No dobra gołąbeczki. Przestańcie. Dokończycie potem. Czy ktoś mi powie gdzie jesteśmy?- powiedział książe Harold.
-Nie wiem, ale wiem, że jestem głodny.- odpowiedział Niall.
-Dobra nieważne trzeba znaleźć jakieś schronienie.- powiedziała księżniczka Perrie.
Nagle zza krzaków wyskoczył ich giermek Josh(#nohate).
-Josh co ty tu robisz?- spytał zdziwiony Niall.
-Przyszedłem was ostrzec. Paul już wie gdzie jesteście i całe nasze wojsko was szuka. Musicie się gdzieś ukryć.- powiedział zdyszany.
-Dziękujemy Ci Josh.- powiedział książe Zayn.
Wszyscy tylko zastanawiali się dokąd mają pójść. Nie wiedzieli gdzie są.
niedziela, 16 grudnia 2012
Opowiadanie o całym 1D (PART II)
Nagle na ulicy zobaczyli swojego wiernego przyjaciela ser. Eda. Kiedy ich zobaczył wszedł do karczmy i usiadł koło nich.
-Ed co ty robisz w Narni?- zapytał książe Liam.
-Yyyy...jak by to powiedzieć...Paul mnie wysłał abym was znalazł i przywiózł z powrotem do Londynu.
-Nigdzie nie jedziemy!- powiedział stanowczo książe Harry
Kiedy Ed zrozumiał, że nie uda mu się ich zaciągnąć siłą do Londynu postanowił najpierw ich upić a potem zawieść do Paula.
-To co idziemy na bal (czyt. impreza)?- zapytał ser. Ed.
-Ty się jeszcze pytasz?!- zdziwił się książe Harry.
Jednak księżniczka Danielle zauważyła, że ser. Ed zachowuje się dziwnie i powiedziała Liamowi o swoich podejrzeniach:
-Kochanie wydaje mi się, że ser. Ed coś knuje i z tego balu nie wyjdzie nic dobrego.
-Też mi się tak wydaje, dlatego trzeba mieć ich wszystkich na oku.- opowiedział jej książe Liam.
*na balu*
-To co idziemy się napić?- zapytał się ser. Ed.
Danielle i Liam spojrzeli na siebie porozumiewawczo, wiedzieli, że Ed coś knuje i musieli się dowiedzieć co.
Postanowili, że przez najbliższą godzinę będą starali się nie doprowadzić do zgonu reszty.
-Ed co ty robisz w Narni?- zapytał książe Liam.
-Yyyy...jak by to powiedzieć...Paul mnie wysłał abym was znalazł i przywiózł z powrotem do Londynu.
-Nigdzie nie jedziemy!- powiedział stanowczo książe Harry
Kiedy Ed zrozumiał, że nie uda mu się ich zaciągnąć siłą do Londynu postanowił najpierw ich upić a potem zawieść do Paula.
-To co idziemy na bal (czyt. impreza)?- zapytał ser. Ed.
-Ty się jeszcze pytasz?!- zdziwił się książe Harry.
Jednak księżniczka Danielle zauważyła, że ser. Ed zachowuje się dziwnie i powiedziała Liamowi o swoich podejrzeniach:
-Kochanie wydaje mi się, że ser. Ed coś knuje i z tego balu nie wyjdzie nic dobrego.
-Też mi się tak wydaje, dlatego trzeba mieć ich wszystkich na oku.- opowiedział jej książe Liam.
*na balu*
-To co idziemy się napić?- zapytał się ser. Ed.
Danielle i Liam spojrzeli na siebie porozumiewawczo, wiedzieli, że Ed coś knuje i musieli się dowiedzieć co.
Postanowili, że przez najbliższą godzinę będą starali się nie doprowadzić do zgonu reszty.
niedziela, 9 grudnia 2012
Opowiadanie o całym 1D (PART I)
Za siedmioma lasami, za siedmioma górami, żyło sobie pięciu księciów: Liam, Louis, Harry, Niall i Zayn.
Były też księżniczki: jedna Danielle- Liama, druga Eleanor- Louisa i trzecia Perrie- Zayna.
Wszyscy mieszkali w ogromnym zamku w północnym Londynie. Ich największym marzeniem było odwiedzenie Narni (czyt. Polski), ale ich sekretarz Paul ciągle mówił, że mają czasu, bo mają zobowiązania wobec poddanych (czyt. fanów).
Ciągłe audiencje (czyt. spotkania z fanami, itp.), nowe podatki (czyt. zyski ze sprzedaży płyt).
Pewnego dnia kiedy jedli obiad książe Liam powiedział:
-Spierdalamy do Narni, mam dość Londynu.
Następnego dnia, nie mówiąc nic Paulowi wsiedli na konie (czyt. samolot) i ruszyli do Narni.
Po długiej wędrówce wreszcie dotarli do Narni. Książe Niall w pewniej chwili zauważył przydrożną karczmę (czyt. McDonald), więc wszyscy zatrzymali się żeby coś zjeść. Oczywiście Niall jak zwykle zjadł najwięcej.
-Już mi się tu podoba, dobre żarcie tu mają- powiedział książę Niall.
-Oj Niall, a ty tylko o jedynym.- powiedziała księżniczka Danielle.
W pewnym momencie książe Liam zaczął krzyczeć:
-Aaa łyżka! Zabierzcie ode mnie to cholerstwo!
-Liam, spokojnie już zabieram.- uspokoiła go Danielle.
Nagle podeszła do nich jakaś dziewczyna i dała im coś do podpisania.
Okazało się, że to podatek. (czyt. płyta).
Były też księżniczki: jedna Danielle- Liama, druga Eleanor- Louisa i trzecia Perrie- Zayna.
Wszyscy mieszkali w ogromnym zamku w północnym Londynie. Ich największym marzeniem było odwiedzenie Narni (czyt. Polski), ale ich sekretarz Paul ciągle mówił, że mają czasu, bo mają zobowiązania wobec poddanych (czyt. fanów).
Ciągłe audiencje (czyt. spotkania z fanami, itp.), nowe podatki (czyt. zyski ze sprzedaży płyt).
Pewnego dnia kiedy jedli obiad książe Liam powiedział:
-Spierdalamy do Narni, mam dość Londynu.
Następnego dnia, nie mówiąc nic Paulowi wsiedli na konie (czyt. samolot) i ruszyli do Narni.
Po długiej wędrówce wreszcie dotarli do Narni. Książe Niall w pewniej chwili zauważył przydrożną karczmę (czyt. McDonald), więc wszyscy zatrzymali się żeby coś zjeść. Oczywiście Niall jak zwykle zjadł najwięcej.
-Już mi się tu podoba, dobre żarcie tu mają- powiedział książę Niall.
-Oj Niall, a ty tylko o jedynym.- powiedziała księżniczka Danielle.
W pewnym momencie książe Liam zaczął krzyczeć:
-Aaa łyżka! Zabierzcie ode mnie to cholerstwo!
-Liam, spokojnie już zabieram.- uspokoiła go Danielle.
Nagle podeszła do nich jakaś dziewczyna i dała im coś do podpisania.
Okazało się, że to podatek. (czyt. płyta).
sobota, 8 grudnia 2012
Opowiadanie o Lou i El (PART II- ostatnie)
*2 miesiące później na koncercie po piosence "They Don't Know About Us"*
-Kochani moi fani chcę coś powiedzieć.- powiedział Louis do mikrofonu.
Nagle na ekranie pojawiło się zdjęcie El.
Dziewczyna, która pod sceną, spojrzała na chłopaka, a ten powiedział:
-Eleanor, kochanie, wiesz, że Cię kocham i kocham też nasze dziecko. Czy wyjdziesz za mnie?
Eleanor nie wiedziała co powiedzieć. Rozpłakała się, ale przez łzy szczęścia odpowiedziała:
-TAK!
Louis wziął ją na scenę i obdarzył namiętnym pocałunkiem.
Potem cały koncert El była z chłopakami na scenie, bo Louis nie chciał jej zostawić ani na minutę.
Co chwila całował ją gdzie tylko się dało, a fani krzyczeli "Aww", gdy tylko Lou całował El.
*3 miesiące później*
Lou i El pobrali się i żyli długo i szczęśliwie.
-Kochani moi fani chcę coś powiedzieć.- powiedział Louis do mikrofonu.
Nagle na ekranie pojawiło się zdjęcie El.
Dziewczyna, która pod sceną, spojrzała na chłopaka, a ten powiedział:
-Eleanor, kochanie, wiesz, że Cię kocham i kocham też nasze dziecko. Czy wyjdziesz za mnie?
Eleanor nie wiedziała co powiedzieć. Rozpłakała się, ale przez łzy szczęścia odpowiedziała:
-TAK!
Louis wziął ją na scenę i obdarzył namiętnym pocałunkiem.
Potem cały koncert El była z chłopakami na scenie, bo Louis nie chciał jej zostawić ani na minutę.
Co chwila całował ją gdzie tylko się dało, a fani krzyczeli "Aww", gdy tylko Lou całował El.
*3 miesiące później*
Lou i El pobrali się i żyli długo i szczęśliwie.
czwartek, 6 grudnia 2012
Opowiadanie o Lou i El (PART II)
Kiedy Louis wyszedł ze studia chłopcy założyli się o to, że po tej nocy, El będzie w ciąży, chociaż Lou upierał się ze się zabezpieczą.
*w mieszkaniu*
-Kochanie już jestem- krzyknął Louis od progu.
-Louis jestem w kuchni, chodź tu.- odpowiedziała.
Louis rozebrał się z kurtki i butów i pobiegł do kuchni i przytulił dziewczynę od tyłu i pocałował w policzek.
-To co idziemy do sypialni?- spytał szczęśliwy Lou.
Nie czekając na odpowiedz wziął El na ręce i zaniósł do sypialni. Położył ją na łóżku i para zaczęła się całować. Po paru minutach zaczęli się rozbierać i zrobili TO.
-Kochanie byłaś cudowna.- powiedział Louis i pocałował El w usta.
-Też Cię kocham.-odpowiedziała.
*następny dzień*
Kiedy Louis pojechał do studia, El poszła do ginekologa.
*u lekarza*
-Jest pani w ciąż.- powiedział lekarz.
El prawie się rozpłakała, ale była szczęśliwa. Kiedy wyszła napisała Lou sms'a: "Będziesz tatusiem. Jestem w ciąży!".
*w studiu nagraniowym*
Kiedy Louis odczytał sms'a, skakał z radości.
-Co się stało?- spytał Daddy.
-Będę ojcem!- wykrzyknął uradowany Lou
-Ha wiedziałem! Chłopaki wygralem zakład!- roześmiał się Payne.
-Że co?! Jaki zakład?!- spytał Louis.
-Jak poszedłeś wczoraj do domu założyłem się z chłopakami, że TA noc zakończy się małymi Tomlinsonkami.- odpowiedział Liam.
*w mieszkaniu*
-Kochanie już jestem- krzyknął Louis od progu.
-Louis jestem w kuchni, chodź tu.- odpowiedziała.
Louis rozebrał się z kurtki i butów i pobiegł do kuchni i przytulił dziewczynę od tyłu i pocałował w policzek.
-To co idziemy do sypialni?- spytał szczęśliwy Lou.
Nie czekając na odpowiedz wziął El na ręce i zaniósł do sypialni. Położył ją na łóżku i para zaczęła się całować. Po paru minutach zaczęli się rozbierać i zrobili TO.
-Kochanie byłaś cudowna.- powiedział Louis i pocałował El w usta.
-Też Cię kocham.-odpowiedziała.
*następny dzień*
Kiedy Louis pojechał do studia, El poszła do ginekologa.
*u lekarza*
-Jest pani w ciąż.- powiedział lekarz.
El prawie się rozpłakała, ale była szczęśliwa. Kiedy wyszła napisała Lou sms'a: "Będziesz tatusiem. Jestem w ciąży!".
*w studiu nagraniowym*
Kiedy Louis odczytał sms'a, skakał z radości.
-Co się stało?- spytał Daddy.
-Będę ojcem!- wykrzyknął uradowany Lou
-Ha wiedziałem! Chłopaki wygralem zakład!- roześmiał się Payne.
-Że co?! Jaki zakład?!- spytał Louis.
-Jak poszedłeś wczoraj do domu założyłem się z chłopakami, że TA noc zakończy się małymi Tomlinsonkami.- odpowiedział Liam.
Opowiadanie o Lou i El (PART I)
*mieszkanie*
-Louis, kochanie nie widziałeś moich czerwonych spodni- zapytała El.
-Tak, kochanie widziałem, mam je na sobie- odpowiedział uradowany.
-Możesz mi je oddać spieszę się na spotkanie z Danielle.
-Louis, kochanie nie widziałeś moich czerwonych spodni- zapytała El.
-Tak, kochanie widziałem, mam je na sobie- odpowiedział uradowany.
-Możesz mi je oddać spieszę się na spotkanie z Danielle.
-Ale kochanie, wiesz, że lubię te spodnie- odpowiedział robiąc minę kota ze
''Shreka''.
-No, dobra niech będzie, ale w zamian za to, ty daj mi swoją bluzkę w paski.
-To jest szantaż.- powiedział-.
-Życie jest okrutne.- roześmiała się i El i rzuciła w Louisa poduszka.
Ten nie czekając podbiegł do niej i obdarzył całusem w usta.
-To co dzisiaj robimy wieczorem kochanie?- spytał Louis.
-A na co masz ochotę?!
-Na małe co nieco!- roześmiał się i wybiegł z mieszkania, całując po drodze El, i pojechał do studia.
*w studiu z chłopakami*
-Idziemy wieczorem do klubu chłopaki?- spytał Hazza.
-Ja odpadam obiecałem El, że spędzimy ten wieczór we dwoje.
-Uhuhuhu-odpowiedzieli chórem chłopcy.
-No co?!- spytał zdziwiony.
-Coś czuję, że będą małe Tomlinsonki z tego.- roześmiał się Liam.
-Zamknij się Payne!- powiedział lekko rozzłoszczony Louis i rzucił w niego poduszką, która leżała na kanapie w studiu.
-No, dobra niech będzie, ale w zamian za to, ty daj mi swoją bluzkę w paski.
-To jest szantaż.- powiedział-.
-Życie jest okrutne.- roześmiała się i El i rzuciła w Louisa poduszka.
Ten nie czekając podbiegł do niej i obdarzył całusem w usta.
-To co dzisiaj robimy wieczorem kochanie?- spytał Louis.
-A na co masz ochotę?!
-Na małe co nieco!- roześmiał się i wybiegł z mieszkania, całując po drodze El, i pojechał do studia.
*w studiu z chłopakami*
-Idziemy wieczorem do klubu chłopaki?- spytał Hazza.
-Ja odpadam obiecałem El, że spędzimy ten wieczór we dwoje.
-Uhuhuhu-odpowiedzieli chórem chłopcy.
-No co?!- spytał zdziwiony.
-Coś czuję, że będą małe Tomlinsonki z tego.- roześmiał się Liam.
-Zamknij się Payne!- powiedział lekko rozzłoszczony Louis i rzucił w niego poduszką, która leżała na kanapie w studiu.
Opowiadanie o Lanielle:
3 grudnia 2012r.*pokój w hotelu*-Dan wstawaj śpiochu- powiedział
Liam całując w czoło swoją dziewczynę, która leżała wtulona w niego.-Jeszcze 5 minut
kochanie-powiedziała dziewczyna i uśmiechnęła się do niego.Po 5 minutach Liam próbował się
podnieść z łóżka, ale Danielle udało się go zatrzymać.-Kochanie wstawaj śniadanie
czeka- powiedział lekko zdenerwowany, ale szczęśliwy chłopak.-No dobra wstaje- i rzuciła w
niego poduszką.Para wyszykowała się i zeszła na
dół na stołówkę na śniadanie.-Mam dla ciebie niespodziankę-
powiedział wyraźnie szczęśliwy Liam.-Jaką?!- spytała zdziwiona Dan.-Dowiesz się wieczorem na MSG-
powiedział.Kiedy chłopcy pojechali na próbę
Danielle wyszła z Eleanor i Perrie do miasta.*w mieście*-Dziewczyny nie wiecie co Liam
szykuje dzisiaj wieczorem?- spytała w nadziei, że usłyszy odpowiedz. Niestety
dziewczyny milczały, jak grób i nie odpowiedziały jej na pytanie.*wieczorem na MSG po piosence
„Moments”*-Za kulisami stoi osoba dzięki
której czuję się najszczęśliwszą osobą na świecie. Tak to moja dziewczyna
Danielle (w tym momencie Eleanor przyprowadziła Dan do chłopaków). Kocham ją
całym sercem. Danielle czy uczynisz mi ten zaszczyt i wyjdziesz za
mnie?-zapytałDanielle rozpłakała się ale
odpowiedziała:-TAK!Liam pocałował ją, a fani zaczęli
bić brawo i krzyczeć: „Lanielle forever”!
Subskrybuj:
Posty (Atom)