czwartek, 6 grudnia 2012

Opowiadanie o Lou i El (PART I)


*mieszkanie*
-Louis, kochanie nie widziałeś moich czerwonych spodni- zapytała El.
-Tak, kochanie widziałem, mam je na sobie- odpowiedział uradowany.
-Możesz mi je oddać spieszę się na spotkanie z Danielle.
-Ale kochanie, wiesz, że lubię te spodnie- odpowiedział robiąc minę kota ze ''Shreka''.
-No, dobra niech będzie, ale w zamian za to, ty daj mi swoją bluzkę w paski.
-To jest szantaż.- powiedział-.
-Życie jest okrutne.- roześmiała się i El i rzuciła w Louisa poduszka.
Ten nie czekając podbiegł do niej i obdarzył całusem w usta.
-To co dzisiaj robimy wieczorem kochanie?- spytał Louis.
-A na co masz ochotę?!
-Na małe co nieco!- roześmiał się i wybiegł z mieszkania, całując po drodze El, i pojechał do studia.
*w studiu z chłopakami*
-Idziemy wieczorem do klubu chłopaki?- spytał Hazza.
-Ja odpadam obiecałem El, że spędzimy ten wieczór we dwoje.
-Uhuhuhu-odpowiedzieli chórem chłopcy.
-No co?!- spytał zdziwiony.
-Coś czuję, że będą małe Tomlinsonki z tego.- roześmiał się Liam.
-Zamknij się Payne!- powiedział lekko rozzłoszczony Louis i rzucił w niego poduszką, która leżała na kanapie w studiu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz